Już w sobotę wyczekiwana przez wielu gwiazdka, wigilia, uroczysta kolacja i rozpakowywanie prezentów. Do zakupu jakiegokolwiek prezentu zostało bardzo mało czasu, sam jeszcze nie zdecydowałem się co mógłbym sprezentować rodzinie i przyjaciołom. Każdy zastanawia się co można kupić, żeby się przydało w domu, żeby to było coś co nie będzie zwykłe, ale użyteczne.
Mnóstwo moich znajomych dostaje karty podarunkowe do wybranych sklepów odzieżowych(jest to jakieś rozwiązanie, jednak minusem jest to, że można sprawdzić jaką kwotą została doładowana ta karta) lub sprzęt elektroniczny (wymarzony telefon, komputer). Wcześniej nie pomyślałbym, że jako prezent można wręczyć świeczkę. Jednak ostatnio pomyślałem, że to może być wspaniały pomysł. Zapach w domu jest ważny – to jedno z pierwszych wrażeń jakie odczuwamy odwiedzając przyjaciół, sami staramy się również, aby w naszym mieszkaniu nie pachniało zbyt źle, gdy zapraszamy gości.
Zawsze miałem problem z dobraniem zapachu do domu, zdarzało się, że kadzidła, świece czy olejki eteryczne nie spełniały swojej funkcji, przez co w domu nie było czuć ich w ogóle. W ostatnim tygodniu odebrałem przesyłkę (jak pewnie wiecie ze snapchata) od firmy WoodWick, gdzie znajdowały się świece zapachowe. Od momentu nawiązania kontaktu z firmą do momentu złożenia zamówienia czytałem wiele opinii internautów na temat wydajności, a przede wszystkim siły zapachu. Stwierdziłem, że warto spróbować, więc wybrałem cztery świece spośród naprawdę ogromnego wachlarza możliwości.

Po rozpakowaniu przesyłki zauważyłem, że szkło, jego wykończenie są bardzo starannie wykonane. Miałem dosyć spory dylemat w wyborze pierwszego zapachu. Wybrałem Fireside (kierowałem się opinią użytkowników, którzy relatywnie najczęściej kupowali właśnie ten zapach), którego opis brzmi: „Nasz popisowy aromat- równoważący naturalny zapach ambry, wetiweru i piżma – idealnie uchwycona esencja przytulnego wieczoru przy rozgrzewającym ogniu.” Sam dodałbym nutę cynamonu i korzennych przypraw (chyba, że mi się tak tylko wydaje). Drugim zapachem, którego użyłem był: Marionberry – bardzo słodki jeżynowy zapach. Zazwyczaj nie przepadam za słodkimi perfumami (oraz słodyczami), jednak ta świeca jest wyjątkowa. Bardzo ładnie pachnie i ślicznie spala się knot, który jest wzdłuż świecy. Mieszanka tych dwóch zapachów również jest ciekawa. Jak pewnie wiecie po pewnym czasie człowiek przyzwyczaja się do zapachu, który jest w domu, jednak w tym przypadku czuć go cały czas, a gdy wychodzę na spotkanie czy do sklepu i wracam, to unosi się w domu długimi godzinami i powroty są bardzo przyjemne. W dodatku odgłos palenia się knota jest bardzo przyjemny – porównywalny do „skwierczenia” w kominku. Wyjątkowe w tych świecach jest to, wosk jest sojowy oraz knot wykonany jest z drewna – dzięki czemu pali się aż 175 godzin (w jednej świecy zostało mi tylko pół zawartości, bo paliłem ją całe dnie).
Wizualnie i „doznaniowo” świeca jest warta polecenia dla kogoś kto lubi wyjątkowe produkty i chciałby sprawić komuś radość z czegoś co przyda się na dłuższy czas i za każdym razem będzie przywoływać miłe wspomnienia.

Koniecznie napiszcie co sądzicie o tym wpisie 🙂
Buziaki!!! Wesołych Świąt!

zdjęcia: Mateusz Grzelak

Zobacz również

  • Radek, ten wpis jest świetny! Myślę, że ta świeczka jest właśnie tym czego pragnie cała moja rodzina. Bardzo dziękuję za inspirację!

  • Anna

    Piękne zdjęcia! <3

  • Martyna

    Teraz wiem co kupić mojej mamie na urodziny

  • Aleksandra

    Świetny pomysł Radek! Sama kocham świeczki i zajrzę na tę stronę dzieki!!
    Przy okazji zapraszam na podsumowanie mojego roku pod względem filmów oraz piosenek!
    Link: http://aalexsandre.blogspot.com/2016/12/all-top2016.html?m=1

  • Aleksandra

    Świetny pomysł Radek! Sama kocham świeczki i zajrzę na tę stronę dzieki!!
    Przy okazji zapraszam na podsumowanie mojego roku pod względem filmów oraz piosenek!
    Link: http://aalexsandre.blogspot.com/2016/12/all-top2016.html?m=1

  • No Radzio , muszę Ci powiedzieć ,że za każdym razem się bardziej starasz , przez co także osiągasz większe sukcesy i to nie tylko na tym blogu . 🙂 Oby tak dalej :)xK